Kapsułki GLP-1: suplement diety,
nie lek
Odkąd leki o działaniu GLP-1 stały się znane, w drogeriach, supermarketach i sklepach internetowych pojawiły się produkty o podobnych nazwach: kapsułki, krople, proszki lub plastry GLP-1. Wiele osób zastanawia się, czy to wersja terapii lekarskiej dostępna bez recepty. Krótka odpowiedź: nie.
GLP-1, czyli glukagonopodobny peptyd 1 (Glucagon-like Peptide-1), to własny hormon jelitowy organizmu. Określone komórki błony śluzowej jelita wydzielają go po jedzeniu. Sygnalizuje mózgowi sytość, spowalnia opróżnianie żołądka i pomaga regulować poziom cukru we krwi po posiłku. Produkty z drogerii z „GLP-1” w nazwie nie zawierają tego hormonu. Nazwa ma sugerować, że składniki wspierają jego wydzielanie przez organizm.
Z prawnego punktu widzenia takie kapsułki i krople są suplementami diety, czyli żywnością. Producent musi zgłosić je przed pierwszą sprzedażą do niemieckiego Federalnego Urzędu Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności (Bundesamt für Verbraucherschutz und Lebensmittelsicherheit). Ocena skuteczności, jaką przechodzi lek przed dopuszczeniem do obrotu, nie jest przy tym przeprowadzana. Suplementy diety nie mogą ponadto obiecywać, że leczą lub wyleczą choroby, takie jak otyłość. Dozwolone są wyłącznie oświadczenia zdrowotne sprawdzone i dopuszczone w UE – w dopuszczonym znaczeniu i na określonych dla nich warunkach.